wtorek, 8 lipca 2014

Dzisiaj w kuchni ..


Czas umyka mi gdzieś przez palce .. pędzi do przodu , nie oglądając się za siebie ,czy nadążam .. Tak więc zostałam gdzieś daleko w tyle ..
Czy u Was też tak gorąco i duszno ? U mnie tak .. i przez to jeszcze bardziej rozleniwiona jestem . Szukam skrawka ziemi na której jest cień i się lokuję na leżaku :-)

.. ale ,ale ,żeby nie było ,że takie totalne lenistwo . Korzystając z okazji , że dzisiaj co chwilę pada deszcz i nadciągają burze , postanowiłam z Młodą polepić pierogi . W między czasie , dziecko stwierdziło ,że by coś zjadło .. zrobiłyśmy więc jeszcze makaron .. gruby i długi , przesmażyłam go na odrobinie oleju z czosnkiem , dodałam jajko i doprawiłam do smaku - mniaaaaam ! Czasem dodaję do tego boczek ,czy suszonego pomidora :-)



Bardzo lubię pracować z moją córką .. jest coraz starsza i coraz sprawniej jej wszystko idzie . I taka dumna wałkuje to ciasto , podsypuje mąką .. to nic ,że pełno jej mamy na buzi , stole , podłodze i krzesłach .. jak jej drobne , małe paluszki próbują skleić pieroga .. to skupienie na twarzy .. :-) No uwielbiam ! 








Serdecznie Was pozdrawiam !


23 komentarze:

  1. Smacznie wyglądają te pierożki, praca z córką to musi być frajda. Moi synowie niestety nie garną się do kuchni, zaglądają aby tylko spytać co jest do jedzenia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko , nie pozostaje nic innego , niż postarać się jeszcze o córkę ;-)

      Usuń
  2. fajnie mieć pomocnice ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też gorącoo :<
    Fajnie jest tak sobie z córką lepić pierogii :))
    Obs.
    http://przed-obieektywem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierożki to ja mogę jeść codziennie:-)
    U mnie pada i jest 10 st, więc jeśli szukasz ochłody to zapraszam :-) Z pierożkami oczywiście:-) pzdr!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu , gdyby to było nieco bliżej .. to bym z tymi pierogami wywędrowała do Ciebie :-)))

      Usuń
  5. U mnie też wszyscy uwielbiają pierożki :) Wolą je raczej jeść , niż pomagać przy nich , ale czasem zdarza się , że z ciekawości pomogą :)Twoje wyglądają bardzo smakowicie : ) Pozdrowienia dla Ciebie i Twojej małej Kuchareczki :) Dorota :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszności...zeżarłabym wszystko...ubóstwiam takie domowe wyroby. I u mnie dużo się dzieje i nie zawsze wszystko ogarniam ale mam nadzieję, że się to wkrótce zmieni. Kochana duszno jak nie wiem co ;-). Buziaki dla Ciebie i dobrego dnia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak pysznie...
    u nas dziś burzowo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale smakowicie to wszystko wygląda!!!! A jak z córcią zrobione to muszą być pyszne:) U mnie właśnie burza nadciąga...

    OdpowiedzUsuń
  9. No kochana, ale pyszności!!! u Mnie były w zeszłym tygodniu z jagodami!
    I pewnie leniuchuj do woli!
    SMACZNEGO!!! i ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A z czym te pierożki są? Ja uwielbiam z kapustą i grzybami, albo z mięsem:))Fajnie mieć taką pomocniczkę w domu..

    OdpowiedzUsuń
  11. oj to był zły pomysł zaglądać tu tak późno bo się głodna zrobiłam ;)
    taka pomocnica to skarb :) a makaron wydaje się być smakowity taki podsmażony

    OdpowiedzUsuń
  12. Pycha! Podziwiam, że w taki upał macie siłę lepić pierogi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Prawda jest taka ze jeszcze nigdy sama nie zrobilam pierogow, troche mj wstyd , Twoj post zmotywowal mnie do dzialania , pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pyyysznie! :) Ja też mam małego pomocnika zawsze chętnego do pracy w kuchni! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierogi górą ,uwielbiam je !!!
    Narobiłas mi apetytu jak nie wiem co :P

    Pozdrawiam Ciebie i małą pomocnicę .

    OdpowiedzUsuń
  16. Mmmmniammm... pierogi ! Pamiętam z domu te z jagodami i ze śmietaną :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ bym zjadła takiej domowej roboty makaron..i te pierogi..pyyychaaa:)) Uściski wielkie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mniam, mniam, te pierożki wyglądają obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń